Praca za granicą na stałe

Pierwszy wyjazd za granicę

Wiele osób, które po raz pierwszy wyjeżdżają do pracy za granicę nie rozważa w ogóle przeprowadzki na stałe. Po pierwsze każdy jest przyzwyczajony do swojej ojczyzny, języka, rodziny, znajomych i otoczenia. Niechętnie niejednokrotnie odnajdujemy się w obcym kraju, wśród obcych ludzi, kultury i języka. Jednakże gdy wyjazdy mają miejsce regularnie przez kilka miesięcy lub lat to wyjeżdżający przyzwyczajają się do obcego kraju. Zaczynają w nim czuć się stabilnie i komfortowo i wtedy zaczynają rozważać stałe osiedlenie się na obczyźnie.

Początkowo nikt nie decyduje się na dużą rewolucję, robi się to małymi kroczkami. Sprowadza się swoją partnerkę/partnera, aż odnajdzie pracę, aż wspólnie znajdzie się dom. Dzieci sprowadza się najczęściej w okresie wakacyjnym, by nie przerywać im toku nauki. Dla wszystkich jest to duża i stresująca sytuacja. Zwłaszcza dla dzieci, które muszą odnaleźć się w nowej szkole, środowisku, wśród rówieśników, którzy mówią w innym języku. Do tego wszyscy ich przyjaciele pozostali w Polsce i są zmuszeni znaleźć sobie nowych znajomych. Początki zawsze bywają trudne.

Problemy podczas wyjazdu do innego kraju

Największym problemem są bariery językowe i kulturowe. Często też przełamanie swoich przyzwyczajeń i tęsknota za resztą rodziny, która pozostała w rodzimym kraju. Najważniejsze jest podejście i nastawienie do nowej sytuacji. Zdajemy sobie sprawę z tego, że to wszystko nie jest łatwe i wymaga dużo samozaparcia, aby przyzwyczaić się do nowej sytuacji i przystosować. Wydawałoby się, że nasi najbliżsi sąsiedzi jakimi są Niemcy są podobni do nas. W rzeczywistości wiele nas dzieli i trzeba przestawić swoje myślenie i zachowanie na niemieckie. Bez względu na to gdzie się wyjeżdża początek na pewno nie będzie łatwy. Należy jednak pamiętać, że po kilku tygodniach, miesiącach cała frustracja i poczucie bycia obcym mija, a życie staje się normalne niczym w Polsce. Bardzo często też wielu ludzi, którzy wyjechali nawet po dłuższym czasie nie planują powrotu do kraju, bo żyje im się bardzo dobrze za granicą.